Wiadomości:
Alkoholizm – po czym rozpoznać chorobę? - piątek, 18 maja 2012 13:22
Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie - piątek, 18 maja 2012 12:50
CZYM JEST I KOMU PRZYSŁUGUJE DYWIDENDA? - piątek, 18 maja 2012 11:04
Do Gogołowic - Co sobotę wsiądź na rower - piątek, 18 maja 2012 10:31
Cztery napady z nożem na banki - piątek, 18 maja 2012 10:21
Ubierz swój dom - piątek, 18 maja 2012 08:45
Śmiertelny wypadek w ZG Rudna - piątek, 18 maja 2012 08:38

Takie Zagłębie chcemy oglądać!

PDFDrukujEmail

Sport

altCzyżby Pavel Hapal znalazł sposób na niemoc Zagłębia Lubin? Na pewno za wcześnie na tak odważną deklarację, mimo tego że jego piłkarze rozegrali przekonywująco dobry i trudny mecz z mistrzami Polski. Nie będzie żadną przesadą, jeśli powiem, że pierwsze niedzielne spotkanie było najlepszym w bieżącej kolejce. Po stracie punktów przez Lecha Poznań i Śląsk Wrocław krakowska Wisła potrzebowała zwycięstwa, by wrócić do realnej walki o „majstra”. Natomiast lubinianie znajdowali się na ostatniej pozycji w tabeli i musieli udowodnić, że po przerwie zimowej są w stanie skutecznie walczyć o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie.

Czterech nowych zawodników pojawiło się w pierwszym składzie gospodarzy. Adam Banaś, Pavel Vidanov, JiriBilek i Ivan Hodur według trenera Hapalamają być kluczowymi zawodnikami, niezbędnymi do utrzymania w polskiej lidze. Zdecydowanie najlepiej z nich w premierowym spotkaniu wypadł były gracz Górnika Zabrze. Prócz poprawnej postawy w defensywie, Banaś w 17. Minucie wykorzystał błąd Sergieja Pareiki, który źle obliczył lot piłki posłanej z narożnika boiska przez Szymona Pawłowskiego i nowy kapitan „Miedziowych” zdobył gola, mierząc do pustej bramki krakowian.

Wcześniej, konkretnie w 4. Minucie spotkania, estoński bramkarz również popełnił kardynalny błąd. Wychodząc z pola karnego z zamiarem wybicia piłki trafił wprost w nadbiegającego Sernasa, od którego odbiła się futbolówka i Litwin natychmiast posłał ją lekkim strzałem do opuszczonej bramki. Jednak w tej sytuacji Pareice się „upiekło” z powodu decyzji arbitra o nieuznaniu trafienia Sernasa.

Według pana Małka napastnik przy przyjęciu piłki (kiedy został nią uderzony przez Pareikę) pomagał sobie ręką. Jak pokazały powtórki, zawodnik Zagłębia został trafiony w korpus. Na szczęście lubinianie dopięli swego i nie zważając na błędny osąd sędziego prowadzili 1-0. W 26. Minucie groźnie było w polu karnym gospodarzy. Łukasz Garguła zacentrował z „kornera” wprost na głowę Genkova, który z najbliższej odległości nie zdołał pokonać Aleksandra Ptaka, bowiem ten popisał się fenomenalną interwencją, ratując swój zespół od straty gola.

Niestety, w 30. Minucie golkiper  nie miał już tyle szczęścia. Atak pozycyjny Wisły, IvicaIliev dostaje piłkę w okolicy 22. Metra i oddaje przepiękny, mierzony strzał, przy którym Ptak nie miał żadnych szans na obronę. Premierowy gol Ilieva w lidze stał się od razu jego najbardziej efektownym zagraniem. Po stracie prowadzenia tradycyjnie Zagłębie ruszyło do ataku. Pawłowski dostał długie górne podanie od Bilka w kierunku bramki Wiślaków, dogonił kozłującą piłkę i gdyby nie przytomne wyjście Pareiki, to „Szymek” cieszyłby się z przelobowania bramkarza. Prócz wcześniejszych kiksów, estoński bramkarz dał się zapamiętać w tym spotkaniu też w pozytywnym znaczeniu.

Do kuriozalnej akcji doszło w 35. Minucie w polu karnym Zagłębia. Po raz kolejny w tym meczu rzut rożny krakowian wykonywał Garguła, piłka spadła wprost na nogę Lameya, który z kilku metrów trafił w słupek, piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej w kierunku drugiego słupka, prędko, lecz niedbale wybił ją Ptak, ale trafił w stojącego obok Genkova. Futbolówka wyszła na aut, a bułgarski napastnik z obolałą głową stał się przypadkową ofiarą tej „konstruowanej akcji”.

W kolejnej sytuacji swoimi umiejętnościami wykazał się Melikson, który indywidualnie na lewym skrzydle zwiódł obrońcę, „złamał” do środka i oddał mocny, niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego. Zaskoczony Ptak, choć na raty, to obronił. Do przerwy 1-1 po bardzo udanym widowisku. Ten, kto myślał, że po pierwszej połowie intratnej gry piłkarze sobie odpuszczą, był w błędzie. Kolejne 45 minut okazały się być równie, a może nawet jeszcze bardziej emocjonujące. Już kilka minut po wznowieniu gry byliśmy świadkami akcji Wisły a’laBarca. Na lewym skrzydle Garguła zwiódł obrońcę i dośrodkował w stylu Xaviego, a Melikson trącił piłkę niczym Lionel Messi, lecz fenomenalnie na róg sparował Aleksander Ptak. W 55. Minucie goście dopięli swego i wyszli na prowadzenia.

Wzorowy kontratak przeprowadził MaorMelikson, który dostał piłkę na połowie przeciwnika, szybko podholował ją w pole karne Zagłębia, ściągając przy tym na siebie dwóch stoperów i technicznym podaniem obsłużył Kirma, któremu nie wypadało nie trafić obok bezradnego Ptaka. Dosłownie kilkanaście sekund później odwet za straconego gola próbował wziąć Pawłowski, który najpierw w „szesnastce” gości ograł Wilka, ale potem mocnym strzałem z 10. Metra zmusił Pareikę do interwencji, która okazała się być efektowną i efektywną, bowiem uchroniła Wisłę przed stratą liderowania w tym pojedynku.

W ciągu kolejnych 20-tu minut swoich sił próbowali m.in. Iliev oraz bardzo aktywny w ofensywie Bartosz Rymaniak, który dwukrotnie był bliski zdobycia gola, raz po indywidualnej akcji. Bardzo dobrą zmianę dał David Salomon Abwo, który w 62. Minucie zastąpił na placu gry bezproduktywnego Małkowskiego.

W 80. Minucie pressing lubinian zdał egzamin. Naciskany przez Sernasa i Abwo Dragan Paljić stracił dość łatwo piłkę na swojej połowie na rzecz Litwina, który trzeźwo w polu karnym Wisły obsłużył Abwo, a ten przerzucił futbolówkę nad interweniującym Pareiką. Gol na 2-2 zapewnił ponad siedmiotysięcznej widowni emocje do ostatniego gwizdka sędziego. Jeszcze w 87. Minucie kolejny kardynalny błąd Paljicia, który za lekko podał do swojego bramkarza, ten zbyt późno się zorientował w sytuacji i ani się obejrzał, a już Sernas był w ich polu karnym z piłką przy nodze, jednak jego strzał nie miał prawa trafić do siatki, bowiem Litwin znajdował się praktycznie na zerowym kącie w stosunku do bramki. Ostatnia faza meczu należała do krakowian, ale zmobilizowana lubińska obrona nie dała się zaskoczyć i Wisła wywiozła z Lubina tylko punkt.

Pavel Hapal po spotkaniu miał mieszane uczucia, co do końcowego wyniku. Nie dało się ukryć, że miało to związek z kontrowersyjnymi decyzjami sędziego Małka. - Mecz mogła rozstrzygnąć strzelona prawidłowo, ale nieuznana bramka Sernasa na początku meczu.

Gdybyśmy po 20 minutach prowadzili 2:0, to Wisła miałaby wtedy ogromne problemy – przyznał czeski szkoleniowiec. Trzeba przyznać mu rację. Jak również fakt, że lubinianom należał się rzut karny po ewidentnym faulu Kirma na Małkowskim w narożniku pola karnego. Powtórki pokazują jasno, że Słoweńca nie interesowała już piłka, tylko to, by powstrzymać rywala przed opanowaniem jej. Jednak sam posmak po tym spotkaniu napawa dolnośląskich kibiców optymizmem na najbliższe mecze. Co ważne, Zagłębie w tym sezonie ma już spokój z tzw. „Wielką Trójką”. Potencjalnie najtrudniejsi rywale w lidze, czyli Legia, Wisła i Lech  dwumecze z „Miedziowymi” mają już za sobą. Niech się inni obawiają… Takie Zagłębie chcemy oglądać!

Skład obu drużyn (w nawiasie ocena zawodnika w skali 1-6):

Zagłębie Lubin: Aleksander Ptak(4) – Bartosz Rymaniak(4.5), Adam Banaś(4), Pavel

Vidanov(4), Costa Nhamoinesu(4) –Adrian Rakowski(3.5) [83’ Patryk

                               Rachwał(-)], JiriBilek(3.5) – Szymon Pawłowski(3.5), Ivan Hodur(2) [77’

MouhammadouTraore(-)], Maciej Małkowski(2.5) [62’ David Abwo(4)]

                               – DarvydasSernas(4)

Wisła Kraków: Sergiej Pareiko(3.5) – Michael Lamey(3.5), Michał Czekaj(4), Osman

Chavez(4), Dragan Paljić(3) – Cezary Wilk(3.5) – IvicaIliev(4) [82’ Marko

Jovanović(-)], Łukasz Garguła(4) [68’ GervasioNunez(-)], Maor

Melikson(4.5), AndrażKirm(3.5) – CwetanGenkov(3) [72’ Dudu Biton(-)]

KGHM Zagłębie Lubin – Wisła Kraków  2 – 2 (1 – 1)

Adam Banaś 17’ (bez as.), David Abwo 80’ (as.Sernas)  -  IvicaIliev 30’ (bez as.), Andraż

Kirm 55’ (as. Melikson)

Żółte kartki:Ivan Hodur (47’), Aleksander Ptak (70’) -

Czerwone kartki: -

Widzów:7 019

Sędzia: Robert Małek (Zabrze)

Zawodnik meczu:MaorMelikson (Wisła Kraków)

Michał Nadolny
foto. Tomasz Folta

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    StumbleUpon    Newsvine

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Reklama




Video

Facebook