Wiadomości:
Alkoholizm – po czym rozpoznać chorobę? - piątek, 18 maja 2012 13:22
Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie - piątek, 18 maja 2012 12:50
CZYM JEST I KOMU PRZYSŁUGUJE DYWIDENDA? - piątek, 18 maja 2012 11:04
Do Gogołowic - Co sobotę wsiądź na rower - piątek, 18 maja 2012 10:31
Cztery napady z nożem na banki - piątek, 18 maja 2012 10:21
Ubierz swój dom - piątek, 18 maja 2012 08:45
Śmiertelny wypadek w ZG Rudna - piątek, 18 maja 2012 08:38

Śródmieścia zarabiają na prestiżu

PDFDrukujEmail

Rozmaitości

altDwa pokoje w niezłym standardzie w centrum miasta to oferta głównie dla klienta z większym portfelem. W najdroższych miastach lokale te są poza zasięgiem przeciętnego Kowalskiego.

Mieszkania ciągle tanieją. Według najnowszych raportów firm analitycznych, stawki ofertowe za lokale używane w większości polskich miast spadły w ciągu ostatnich 12 miesięcy od 1 do 11 proc., w zależności od regionu. W dodatku podaż rośnie, dzięki czemu nabywca ma szansę wynegocjować większy upust. Mimo to, nawet niewielkie dwa pokoje w centrum miasta, w dobrym standardzie, są za drogie na kieszeń przeciętnego nabywcy, który zamierza posiłkować się kredytem.

Z dużym budżetem

W Polsce klienci gotowi są wydać na lokal co najwyżej 300 tys. zł. Wyjątek stanowi Warszawa – tu górnym limitem dla większości kupujących jest 400 tys. zł. To jednak niestety za mało, by zostać właścicielem używanego, dwupokojowego mieszkania w centrum miasta, w nieco lepszym standardzie. Na warszawskim Śródmieściu dwa pokoje o pow. ok. 40 mkw. kosztują średnio ok. 460 tys. zł (ponad 11 tys. zł za mkw.) a w Krakowie czy Sopocie – prawie 400 tys. zł (niemal 10 tys. zł za mkw.). Kto więc chce mieszkać w centrum tych miast musi przeznaczyć na spłatę kredytu hipotecznego miesięcznie ponad 2 tys. zł. Np. jeśli w Warszawie dostaniemy kredyt na 100 proc. wartości lokum kosztującego ok. 460 tys. zł (na 30 lat w PLN), będziemy płacić miesięczną ratę w wysokości co najmniej 2,8 tys. zł. Jak wyliczają doradcy Aspiro, kredyt na taki lokal dostanie singiel, który zarabia miesięcznie 5,5 tys. zł zaś rodzina typu 2+1 - ok. 6,3 tys. zł netto i nie może mieć w takiej sytuacji żadnych innych zobowiązań. W stolicy Małopolski oraz w Sopocie, kupując 40-metrów za ok. 10 tys. zł za mkw., co miesiąc zostawimy w banku ok. 2,4 tys. zł. Doliczając miesięczny koszt utrzymania lokum wynoszący przeważnie ok. 300 – 500 zł, w budżecie domowym musimy co miesiąc rezerwować ok. 3 tys. złotych na wymarzone „M” w tych trzech najdroższych centrach miast. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji klienci zainteresowani śródmieściem coraz częściej zwracają się ku niewielkim dwupokojowym mieszkaniom z lat wielkiej płyty lub ramy h, które po latach zapomnienia powracają do łask.

Dolnośląskie w środku stawki

W innych rejonach Polski jest już znacznie taniej. W centrum Wrocławia, dwa pokoje o pow. ok. 40 mkw. kosztują średnio 6,7 tys. zł za mkw. czyli niecałe 268 tys. zł. W przypadku zaciągnięcia kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości, nabywca będzie co miesiąc płacić w banku kwotę przekraczającą 1,6 tys. zł. Oczywiście są to uśrednione sumy – na wrocławskim Śródmieściu, według serwisu Oferty.net można kupić np. dwa pokoje, liczące ok. 40 mkw., za 4,2 tys. zł za mkw. czyli w sumie za 197 tys. zł. Jednak tego typu oferty pochodzą przeważnie z kamienic, często są do remontu, więc nabywca wyda kolejne, niemałe kwoty na doprowadzenie mieszkania do dobrego stanu. Ze wszystkich aglomeracji najtańsze oferty dwupokojowych lokali czekają na nabywców w Katowicach, gdzie 40-metrowe lokum kosztuje średnio ok. 133 tys. zł (3,3 tys. zł za mkw.) i Łodzi , w której wydamy ok. 170 tys. zł (ok. 4,2 tys. zł za mkw.). Miesięczna spłata kredytu zaciągniętego na kupno takiego mieszkania w centrum stolicy Górnego Śląska wyniesie więc zaledwie ok. 800-900 zł, a w centrum Polski – ok. 1 – 1,1 tys. zł, w zależności od banku. Podobne kwoty trzeba przeznaczyć na raty, kupując dwa pokoje w Bydgoszczy czy Szczecinie. Lublin, miasto studenckie jest nieco droższy – oferty tego typu oscylują na poziomie ok. 214 tys. zł a więc miesięczna rata kredytu wyniesie 1,3 – 1,4 tys. zł. - Marża najczęściej zależy od dochodów klienta i w PLN wynosi od 1 do 1,80 proc. a co za tym idzie oprocentowanie waha się w od 5,99 do 6,79 proc. Dodatkowo, w zależności od banku, prowizja wyniesie 0 - 2,5 proc. Klienci muszą się liczyć jednak z kolejnymi wydatkami związanymi z wymaganym ubezpieczeniem na życie, od utraty pracy, od hospitalizacji i ciężkich zachorowań czy też ubezpieczeniem nieruchomości oraz niskiego wkładu własnego – zaznacza Agnieszka Pawlus, doradca Aspiro. W kwestii waluty kredytu wybór jest już mocno ograniczony. Obecnie tylko cztery banki proponują kredyt hipoteczny w EUR: Multibank na 110 proc. wartości nieruchomości, BZ WBK przy 20 proc. wkładzie własnym, Deutsche Bank przy miesięcznych dochodach min. 15 tys. zł netto, a Nordea przy zarobkach wynoszących co najmniej 12 tys. zł netto miesięcznie. - Wysokość rat w EUR jest zbliżona do rat w PLN. Obecnie nie ma ciekawych i nowych promocji kredytowych – dodaje Agnieszka Pawlus.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    StumbleUpon    Newsvine

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Reklama




Video

Facebook