Wiadomości:
Alkoholizm – po czym rozpoznać chorobę? - piątek, 18 maja 2012 13:22
Są wyniki kontroli z PCOiW w Ścinawie - piątek, 18 maja 2012 12:50
CZYM JEST I KOMU PRZYSŁUGUJE DYWIDENDA? - piątek, 18 maja 2012 11:04
Do Gogołowic - Co sobotę wsiądź na rower - piątek, 18 maja 2012 10:31
Cztery napady z nożem na banki - piątek, 18 maja 2012 10:21
Ubierz swój dom - piątek, 18 maja 2012 08:45
Śmiertelny wypadek w ZG Rudna - piątek, 18 maja 2012 08:38

Kasia Wilk promuje swoją nową płytę - video

PDFDrukujEmail

Kultura

alt25 listopada 2011 r. ukazał się nowy album Kasi Wilk zatytułowany "Drugi raz", z którego pochodzi nagrodzony "Brązową Premierą" na festiwalu w Opolu utwór "Escape".

Wielbiciele głosu Kasi na żywo będą mieli okazję usłyszeć premierowy materiał podczas koncertów w Poznaniu i Warszawie. Nie zabraknie utworów z pierwszej solowej płyty "Unisono", do których Kasia ma szczególny sentyment m.in. "Mały Człowiek", "Do kiedy jestem" i "Pierwszy raz".

Kasia wystąpi z zespołem w składzie:
Kasia Rościńska - chórek
Daniel Moszczyński - chórek
Dawid Szmatuła - instrumenty klawiszowe
Łukasz Kaczmarek - gitara
Jacek Rychły - gitara
Kacper Pietrzyk - bas
Bartek Czerniachowski - perkusja

Koncerty promujące album "Drugi raz":
28.02 – Poznań, Crime Story
29.02 – Warszawa, Platinium Club

Początek o godz. 20:00. Bilety dostępne na www.ebilet.pl oraz w salonach sieci Empik.

Lubinianie również będą mieli możliwość posłuchania na żywo niesamowitego głosu Kasi Wilk, bowiem wokalistka została zaproszona na Dni Lubina.

Przypominamy wywiad z Kasią, kiedy jeszcze nie wiedziała, że zostanie zaproszona do Lubina. Dała za to niesamowity koncert w Ścinawie. Nasza rozmowa po ścinawskim koncercie kończyła się słowami - Do zobaczenia już wkrótce.- I słowo ciałem się stało. Wkrótce Kasia zaśpiewa dla swojego rodzinnego miasta.

Powiększ Skopiuj Wstaw to wideo w twojej witrynie

Redakcja Nasz Lubin - Jakie to uczucie zdobywać popularność? Bo z roku na rok, z dnia na dzień stajesz się coraz bardziej popularna. Utwory, które śpiewasz mają coraz więcej zwolenników a Ty fanów. Jak się z tym czujesz?

Kasia Wilk - Coraz bardziej popularna? Hm, nie jestem przekonana… Nie udzielam się zawodowo bardziej niż kilka lat temu, mojej twarzy nie widać na rozkładówkach gazet i nie pokazuję się w publicznych mediach regularnie, głównie z wyboru... no i nie jestem rozpoznawalna, co mnie bardzo cieszy, ale zgodzę się z tym, że moja muzyka zdobywa coraz większe uznanie, dzięki Internetowi, prężnemu fan klubowi oraz koncertom, które gramy. Cieszy mnie moja publiczność. Kilka lat temu grałam dla ludzi, którzy przychodzili na koncert by posłuchać piosenki, którą polubili z rozgłośni radiowej. Dziś przychodzą ludzie, którzy słuchają całości. Oznacza to, że trafiam do dojrzałych odbiorców, z czego jestem ogromnie szczęśliwa.

red. - Pytaliśmy również o wspomnienia ze swojego rodzinnego miasta. Czy coś się zmieniło we wspomnieniach? Twoi znajomi często do nas piszą o Tobie i miło Cię wspominają.

Kasia Wilk - Ja też bardzo miło wspominam moje dzieciństwo w Lubinie i ludzi którymi się otaczałam, z którymi jestem w stałym kontakcie i często w rozmowach wracamy do dawnych łobuzerskich czasów: małomickiego przystanku, szaberku na działkach i marcowych kąpieli w przyzakładowym małomickim stawie. Takie dzieciństwo to marzenie każdego dzieciaka. Po dziś dzień wpadam w rodzinne strony by z sentymentem popatrzeć w okna gdzie mieszkaliśmy ponad 20 lat. Dziś mieszka tam ktoś inny i jakoś nie mam odwagi by zapukać i wprosić się do środka.

red. - Pytaliśmy również o początki Twojej kariery. To był rok 2009. Od tego czasu dużo się zmieniło. Opowiedz nam o tym.

Kasia Wilk - Znowu Was nie zaskoczę, we mnie niewiele się zmieniło, czas po prostu płynie, a ja po prostu dalej bawię się muzyką, tak jak wtedy. Nie robię nic na siłę i nie narzekam. Kilku przyjaciół się wykruszyło i została stała ekipa, z którą uwielbiam spędzać czas oraz pracować. Wciąż daję koncerty i mieszkam na poddaszu w Poznaniu:) Razem z moją przyjaciółką i managerką jesteśmy tymi kilkoma latami bogatsze w doświadczenia, wiemy, na co możemy sobie pozwolić i z czego definitywnie rezygnować. Powoli stabilizuje się moja kreacja w tym światku, a opinia publiczna coraz bardziej zaczyna mi ufać mimo, iż zdaję sobie sprawę że dłuuuga droga przede mną… Bo pozycję artysty w show biznesie umacnia tylko i wyłącznie repertuar i twórczość.

red. - Co sprawia Ci radość w życiu, jak się relaksujesz, co lubisz robić w wolnych chwilach?

Kasia Wilk - Lubię dać sobie odpocząć, między bieganiną studio, domem, koncertami, próbami, trasą itd. Lubię nie robić nic - włączyć sobie tv i się po prostu gapić nie rozumiejąc wielokrotnie ani słowa... Taki stan odcięcia, który towarzyszy mi również podczas joggingu i pod prysznicem, wieczorami - o ile nie zasnę na sofie lubię poczytać przed snem, co zwykle kończy się tylko jedną stroną do przodu, ale zawsze. Ostatnio po wizycie w Auschwitz wciągnęłam się w dokumenty obozowych jeńców...ciężkie przed snem, ale zaowocowało dobrą piosenką, która ukaże się na drugim krążku już na jesień. Jednak najbardziej ze wszystkiego lubię ludzi, częste spotkania, kino i wspólne wyjazdy na tzw. aktywne wakacje.

red. - Jakiej muzyki na co dzień słuchasz, czy masz swoich ulubionych wykonawców?

Kasia Wilk - Jak mówią moi przyjaciele jestem dzieckiem techno i poniekąd mają rację, bo lubię tańczyć przy dyskotekowych piosenkach i rozumiem też dance i trance XXI wieku. I myślę że każdy tak ma, że tańczy do tanecznych rytmów, relaksuje się przy chillot’cie, a poguje do heavymatalowych progresywnych brzmień i też każdy znajduje w różnych dziedzinach coś dla siebie...Dlatego moja płytoteka obfituje w muzykę od Michaela Jacksona, po solowy albumy O.N.A. i Agnieszki Chylińskiej, którą uwielbiam oraz Stinga czy Chopina, Toto, Chrisa Bottiego, Mary J. Blidge, Terminala czy Rihanny.

red. - Co Ci się najbardziej kojarzy z Lubinem ?

Kasia Wilk - Moja rodzina, Święta, bazar przy sądzie gdzie w wieku szkolnym pracowałam, parafia Św. Jana Bosko gdzie wydałam pierwsze dźwięki do mikrofonu, moja pierwsza miłość i dyskoteka "Polonia" oraz ukochana ul. Małomicka, której każdy kąt znałam jak własną kieszeń haha...To pamiętać będę zawsze, jednak dzisiaj Lubin kojarzy mi się z ogromnym wsparciem... niezliczoną ilością wspaniałych wiadomości od przyjaciół i setką zaciśniętych kciuków, kiedy w mojej karierze działo się coś ważnego, Dziękuję.

red. - Czy masz ulubione miejsca w Lubinie?

Kasia Wilk
- Może to zabrzmi groteskowo, ale ciekawym zjawiskiem jest Rynek Lubiński, gdyby doszło do finalizacji projektu to byłoby to niewątpliwie moje ulubione miejsce

red. - Czy często odwiedzasz rodzinne miasto?

Kasia Wilk
- Niestety bardzo rzadko, przejazdem odwiedzam brata i sporadycznie wpadam na Małomicką, ale częściej goszczę go u siebie. Praca nie daje mi zbyt wielu możliwości... Częściej muszę bywać w stolicy, ale zbieram na samolot:)

red. - Twoi fani, którzy do nas piszą, powiedzieli nam, że już jako mała dziewczynka podśpiewywałaś sobie i mówiłaś, że będziesz piosenkarką. Od kiedy to pośpiewywanie i jak długo trwało, a od kiedy śpiewasz profesjonalnie i czy zawsze chciałaś, wiedziałaś, że będziesz, chcesz być piosenkarką?

Kasia Wilk
- Kiedy jest się młodym rożne rzeczy do głowy przychodzą, a że śpiewałam chętnie odkąd nauczyłam się mówić to tak marzyłam, Szybko jednak dorosłam i będąc realistką konsekwentnie pielęgnowałam pasje muzyczne nie łudząc się szeroko pojmowaną karierą wokalną. Kiedy nagrałam duet z Mezo, samo poszło... Ja nigdy nie kładłam nacisku by moje nazwisko obok Mezo było dobrze widoczne. Ludzie po prostu się interesowali, a media zrobiły swoje. Długo przyglądałam się show biznesowi z boku i dopiero, 2008 kiedy wydałam solową płytę "Unisono" zdecydowałam by moje nazwisko pożeglowało na własnym okręcie. I nie wiem, co mam odpowiedzieć na pytanie,”od kiedy śpiewasz profesjonalnie?". Myślę że jeszcze długa droga rozwoju wokalnego i repertuarowego by móc się tak określić. Na pewno koncerty przygotowywane są na wysokim profesjonalnym poziomie.

red. - Według Roberta Kozyry jesteś największym polskim talentem od czasu Edyty Górniak i Kayah. Zgadasz się z tym, co mówi Robert?

Kasia Wilk - To niewątpliwie zbyt śmiałe spekulacje. Do takich gwiazd jak Kayah czy Edyta potrzebne mi 20 lat mocy i bardzo dobrego repertuaru. Dlatego nie spoczywam na laurach i biorę się za robotę!

red. - Podczas opolskiego festiwalu w konkursie „Super Premiera" zdobyłaś „Brązową premierę" za swój najnowszy utwór „ESCAPE"? Co się zmieniło w Twoim życiu i karierze po tym festiwalu?

Kasia Wilk - Pierwszy raz wystąpiłam w Opolu pod własnym szyldem, mimo iż na deskach tego amfiteatru stałam niejednokrotnie. Cieszę się, że mogłam zaprezentować się z nieco innej strony. Teraz na koncerty przychodzą fani takich brzmień i niektóre rozgłośnie radiowe przekonały się do tego utworu. A ja udowodniłam, że popowa wokalistka nie musi być miałka. Niestety po festiwalu, gdzie przytrafiłam mi się nieprzewidziana przygoda na scenie, przekonałam się jak Polacy kochają wpadki. Mój upadek ze sceny z satysfakcją obejrzało kilkaset tysięcy internautów zaledwie kilka dni po występie, ale byli i tacy, którzy swoim aplauzem wyciągnęli mnie z dołka. Dziękuję za to wsparcie i dziękuję za brąz, który mi przyznaliście...

red. - Kasiu i ostatnie pytanie - na Twojej stronie w koncertach jest umieszczona Ścinawa. Powiedz nam, czy to prawda, że wystąpisz w Ścinawie i że zapraszasz wszystkich Lubinian na ten występ.

Kasia Wilk - Tak, to prawda i serdecznie zapraszam wszystkich Lubinian. Przyznam, że już się nie mogę doczekać, tym bardziej iż od kilku lat nie bardziej jak w rodzinnych stronach pragnę wystąpić! Moje pukanie do Lubińskich instytucji o koncert jest od długiego czasu skutecznie ignorowane... A ja czuje, że mam wobec ludzi mieszkających w tym mieście ogromny dług wdzięczności, który chciałbym spłacić nie inaczej jak dobrym, pełnym energii, szczerym wykonaniem piosenek, na które glosowali. Zapraszam z całego serca!

red. - I ostatnie pytanie, którą ze swoich piosenek lubisz najbardziej i dlaczego?:)

Kasia Wilk - Każda piosenka jest dla mnie ważna, każda jest moją fotką z życia. I mimo, iż wiele rzeczy bym w nich zmieniła, to każdą lubię tak samo.:).

red.- Dziękuję Ci Kasiu bardzo i do zobaczenia już wkrótce.

Kasia Wilk - Pozdrawiam cieplutko.

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    StumbleUpon    Newsvine

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze umieszczane przez użytkowników i gości portalu są ich osobistą opinią. Redakcja oraz właściciele portalu nie biorą odpowiedzialności za komentarze odwiedzających.


Reklama




Video

Facebook